Dynamicznie rozwijający się rynek elektroinstalacyjny oferuje dzisiaj fachowcom całe spektrum różnych systemów montażowych, w tym wiele rodzajów koryt kablowych do szerokiego stosowania. W niniejszym numerze „Fachowego Elektryka” podpowiadamy, jak nie pogubić się w gąszczu istniejących ofert, a także, lub może przede wszystkim, jak właściwie dobrać koryta kablowe do planowanej inwestycji. Właściwie czyli bezpiecznie, perspektywicznie i ekonomicznie, czyli tak jak przystało na Fachowego Elektryka.

Koryto typ SKS 620 Fot. OBO Koryto typ SKS 620
fot. OBO

Dobierając koryta kablowe do naszej inwestycji powinniśmy przede wszystkim dobrze ją znać. Bo choć na pozór wydaje się to oczywiste, to jednak, jak przy każdym projektowaniu, musimy dobrze wyważyć obecne i przyszłe potrzeby użytkowników. Zalecane jest rozsądne szacowanie poziomu rezerwy, tak aby niepotrzebnie nie przedrażać inwestycji, ale jednocześnie nie doprowadzać do sytuacji, kiedy w krótkim czasie konieczna będzie jej częściowa wymiana lub wręcz kładzenie nowej instalacji.

Aby mieć pewność, że instalacja będzie odpowiednio wytrzymała, należy przede wszystkim przestrzegać prostej zasady doboru obciążenia trasy kablowej na jeden metr bieżący. Samo projektowanie musi więc rozpocząć się od obliczeń:
- ilości przewodów, które planujemy poprowadzić danym korytem;
- określenia ich średnicy oraz masy jednego metra każdego z takich przewodów;
- a następnie na podstawie powyższych oszacowania łącznego obciążenia na metr bieżący koryta kablowego.

Koryto typ LKS 620 FS Fot. OBO Koryto typ LKS 620 FS
fot. OBO

W kolejnym kroku należy posłużyć się danymi opracowanymi przez producenta, a dotyczącymi rozstawu podpór. Na odpowiednich wykresach (patrz. rysunek) odnajdujemy na osi pionowej dopuszczalne obciążenie i prowadząc poziomą linię (równoległą do osi określającej rozstaw podpór) odszukujemy punkt przecięcia z krzywą obrazującą maksymalne dopuszczalne obciążenie. Po odnalezieniu tego punktu, prowadzimy od niego pionową linię w dół i odczytujemy na osi rozstawu podpór konieczną ich ilość. W ten sposób należy przeanalizować kilka typów koryt, dla których spełnione są warunki techniczne, a następnie skalkulować, która z opcji jest dla nas korzystniejsza. Może się bowiem okazać, że tańsze koryto wymaga częstszego stosowania podpór, co w konsekwencji może podrożyć całą inwestycję.
Warto w tym miejscu zaznaczyć także, że wytrzymałość koryt kablowych zależy od dwóch parametrów: grubości blachy, z której są wykonane oraz od wysokości ich boków. Nie zależy natomiast od ich szerokości. Dlatego też, dla każdej grupy koryt (to jest koryt z różnej blachy i o różnej wysokości boków) producenci zamieszczają w katalogach oddzielne wykresy obciążeń. My jednak, w trakcie projektowania inwestycji, zazwyczaj wiemy już jak szerokie Koryto typ SKS 620 koryto kablowe będzie nam potrzebne. Obliczamy to na podstawie planowanej z zapasem ilości przewodów elektrycznych i znajomości ich średnicy. To ostatnie możemy ustalić korzystając z katalogu producenta przewodów - następuje wtedy jednak pewne niedoszacowanie wynikające z obliczania średnic, jako przewodów kołowych, pomiędzy którymi występują wolne przestrzenie. Albo też szacujemy wszystko sami, jako kwadrat średnicy przemnożony przez ilość przewodów - wtedy uzyskujemy już pewnie zapas na przyszłe rozwijanie trasy o dodatkowe okablowanie. Nie mniej istotne jest zapewnienie minimalnej wentylacji kablom ułożonym w korytach. Z tego powodu producenci do każdego z nich powinni podawać także przekrój użyteczny, który zapewnia swobodne ułożenie kabli. A ponieważ dobrą zasadą jest, aby każdy ułożony kabel był przymocowany do koryta, więc rozpatrując kwestię wentylacji musimy również brać pod uwagę konieczność umieszczania w korytach kablowych innych elementów np. kostek przyłączeniowych.
Kolejnym newralgicznym miejscem na linii tras kablowych są zmiany kierunku jej biegu. Oczywiście powinniśmy maksymalnie starać się, aby trasa przebiegała liniami prostymi. Jednak ze względu na architekturę i potrzeby użytkowników nie do uniknięcia są zmiany kierunków. Aby więc wyeliminować tam ewentualne uszkodzenia kabli należy zawsze stosować odpowiednie kształtki, pasujące do uprzednio wybranych koryt kablowych. Kształtki te powinny posiadać łagodny promień skrętu, nie mniejszy niż minimalny promień gięcia dla biegnących w nich przewodów elektrycznych. Warto także wspomnieć o miejscach połączeń kolejnych koryt i kształtek. W przypadku konieczności ich docinania szlifierką należy zawsze i bezwzględnie zadbać o zabezpieczenia antykorozyjne krawędzi (np. farbą cynkową) oraz takie jej wykończenie, aby nie spowodowała uszkodzenia izolacji kabli.
Koryta kablowe powinny także być uziemione poprzez podłączenie ich do uziomów oraz ich odpowiednie opomiarowanie i oznakowanie. Ponad to wszystkie koryta powinny być ze sobą łączone za pomocą specjalnych łączników, bowiem niewłaściwe uziemienie trasy kablowej lub brak takiego uziemienia grozi przepięciami oraz uszkodzeniami samej instalacji i podłączonych do niej urządzeń, o zagrożeniu życia i zdrowia ludzi nie wspominając.

Łuk koryta RB 90 620 FS FS Fot. OBO Łuk koryta RB 90 620 FS
fot. OBO

Dobierając wielkość i rodzaj koryt nie powinniśmy zapominać także o samym środowisku, w którym zostaną one użyte. Inne bowiem wymagania będziemy stawiać korytom stosowanym wewnątrz budynków z tak zwaną „czystą atmosferą”, inne budynkom nieogrzewanym, czy produkcyjnym o dużej wilgotności, a jeszcze inne tym stosowanym w zakładach chemicznych lub na zewnątrz budynków. Wszystkie te czynniki wpływają na tak zwaną kategorię korozyjności i wskazują na rodzaj powłoki galwanicznej, która powinna być zastosowana na korycie kablowym w celu przedłużenia jego eksploatacji. Kiedy więc już ustalimy dopuszczalne obciążenie, rozstaw podpór, szerokość koryta oraz kategorię korozyjności powinniśmy jeszcze zadbać o detale takie jak, elementy łączące koryta (śruby) oraz podpory. Te ostatnie łatwo będzie określić, gdyż znając wcześniej obciążenie koryta i rozstaw podpór, będziemy mogli policzyć obciążenie przypadające na jedną podporę i wybrać odpowiednią z katalogu producenta. Natomiast jeśli chodzi o śruby to, nie warto na nich oszczędzać, zarówno jeśli chodzi o ich jakość (ogniska korozji), jak i ilość zapewniającą stabilne połączenia.

Przykład trasy kablowej Fot. OBO Przykład trasy kablowej
fot. OBO

Tak więc prozaiczny wydawało by się temat doboru koryt kablowych do planowanej inwestycji niesie w sobie wiele pułapek technicznych. Dlatego czołowi producenci przygotowują dla swoich klientów specjalne serwisy oraz programy działające w środowisku AutoCAD, w których można całą instalację rozrysować i za pomocą gotowych modułów zaprojektować. Program podpowiada, z szerokiej biblioteki, możliwe do użycia koryta kablowe, kształtki, ilości podpór itp. elementy, a także wskazuje od razu newralgiczne miejsca. Może to zapobiec przykrym niespodziankom na późniejszym etapie inwestycji, kiedy wszelkie pomyłki mają już swój konkretny wymiar finansowy. Ponieważ znalezienie błędów w już istniejących instalacjach jest bardzo pracochłonne, a czasami wręcz niemożliwe.

Przykład trasy kablowej Fot. OBO Przykład trasy kablowej
fot. OBO

red