
W Rajdzie Dakar sporo się zmieniło. Miejscem startu nie była stolica Argentyny, lecz położone 500 kilometrów na południe od Buenos Aires nadmorskie miasto Mar del Plata. Inaczej niż wcześniej, zawodnicy nie przejadą dwukrotnie w poprzek kontynentu z powrotem do Argentyny, lecz jadą przez Chile w kierunku północnym do Limy, stolicy Peru.
Po raz trzeci z kolei Volkswagen Samochody Użytkowe jest oficjalnym dostawcą pojazdów organizatora rajdu. Jako „Offcial Supplier” udostępnia 30 Amaroków oraz osiem Multivanów Panamericana. Rajdowi towarzyszy także Crafter 4MOTION z napędem firmy Achleitner. Samochody są poddawane po raz kolejny testowi wytrzymałości. Jako oficjalne samochody organizatora muszą sprostać wszystkim wyzwaniom, jakie stawia ekstremalnie trudna trasa rajdu prowadząca od Atlantyku po Pacyfik, przez pustynię Atacama, Andy, kaniony i zróżnicowane strefy klimatyczne.
Wszystkie pojazdy bez problemów przeszły tak zwany „odbiór techniczny”. Sprawdzane było wymagane wyposażenie awaryjne (w tym satelitarny system alarmowy) oraz wyposażenie poprawiające bezpieczeństwo, szczególnie ważne na trudnych odcinkach pustynnych. Większość Amaroków otrzymała prawo do przejazdu trasą rajdu, są zatem wyposażone w klatkę bezpieczeństwa chroniącą pasażerów w razie dachowania, siedzenia kubełkowe i szelkowe pasy bezpieczeństwa.
Podczas dnia odpoczynku w Rajdzie Dakar, obozowisko i kierowców odwiedzili sławni goście. Legendarny kierowca Formuły 1 Jacky Ickx pokazywał gitarzyście The Scorpions Rudolfowi Schenkerowi oraz mistrzowi świata w boksie Dariuszowi Michalczewskiemu, jak bezpiecznie jeździć w terenie Amarokiem z automatyczną skrzynią biegów. - To niewiarygodne, jak łatwo jeździ się Amarokiem w terenie. Ten samochód jest lepszy, niż zwycięstwo przez K.O. w pierwszej rundzie – powiedział Tiger Michalczewski, który przybył z Polski, aby z bliska przyjrzeć się Rajdowi i przetestować pojazdy dla Volkswagena.