Ignacy Szubryt, opiekun zwycięskiego zespołu, otrzymuje dyplom z rąk Wojewody Łódzkiego, pani Joanny Chełmińskiej. Do gratulacji przyłączają się Ryszard Świetlicki - prezes Akademii Chint oraz Jakub Róziewicz - prezes Chint Poland.Konkurs trwał od 21 grudnia 2012 r. do 10 września 2013 r. Został skierowany do wszystkich szkół ponadgimnazjalnych branży elektrycznej i branż pokrewnych. Składał się z dwóch etapów – pierwszy polegał na zaproponowaniu tematu projektu z założeniem, że ma być użyteczny i innowacyjny, natomiast etap II – na praktycznej jego realizacji. Szkoły zakwalifikowane do etapu II otrzymały granty w wysokości 3000 zł na praktyczne wykonanie swoich pomysłów.
Konkurs zyskał Patronaty: Wojewody Łódzkiego – pani Jolanty Chełmińskiej, Marszałka Województwa Łódzkiego – pana Witolda Stępnia, Prezydent Miasta Łodzi – pani Hanny Zdanowskiej oraz Stowarzyszenia Elektryków Polski Oddziału Łódzkiego, którego przedstawiciele stanowili również członków Komisji Konkursowej.
Do konkursu zgłosiło się 25 szkół z całej Polski, do II etapu zakwalifikowanych zostało 11 szkół, których przedstawiciele uczestniczyli w uroczystości.
Wszystkie zrealizowane projekty reprezentowały bardzo wysoki poziom zarówno pod względem merytorycznym, jak i technicznym wykonaniem.
Jednak jako najlepszy jury wskazało projekt autorstwa Zespołu Szkół Mechanicznych im. Arki Bożka w Raciborzu „Odzyskiwanie energii traconej przy otwieraniu i zamykaniu drzwi”, drugie miejsce otrzymał projekt Zespołu Szkół Elektryczno-Elektronicznych w Szczecinie „System sterowania oświetleniem dla inteligentnego domu”, a trzecie – otrzymał projekt Zespołu Szkół nr 2 im. prof. J. Groszkowskiego w Pabianicach, „Układ sterowania wjazdem/wyjazdem na parking”.
Wyróżnienia otrzymały: ZSZ nr 2 w Knurowie za „Model systemu elektroenergetycznego” oraz Zespół Szkół Technicznych w Cieszynie za „Układ nadążny śledzenia położenia słońca”.
Nagrody główne w wysokości 5000, 3000 i 2000 zł odpowiednio za 1, 2 oraz 3 miejsce Laureaci otrzymali z rąk Wojewody Łódzkiego – pani Jolanty Chełmińskiej, Łódzkiego Kuratora Oświaty – pana Jana Kamińskiego, Prezesa Zarządu Akademii Chint – pana Ryszarda Świetlickiego oraz Dyrektora ZSP nr 20 w Łodzi, pana Zdzisława Jurewicza. Głównym sponsorem nagród w konkursie była firma Chint Poland Sp. z o.o.
W tym dniu odbyło się również bardzo ważne dla Akademii wydarzenie, mianowicie podpisanie listu intencyjnego z nowym Członkiem Akademii – Centrum Kształcenia Ustawicznego Nowoczesnych Technologii w Łodzi reprezentowaną przez dyrektora Sławomira Fatera. List intencyjny stanowić będzie naszą wspólną wytyczną działań dążących do rozwoju szkolnictwa zawodowego i propagowania nowoczesnych rozwiązań technicznych.
Akademia się rozwija zyskuje renomę i prestiż. Podjęte działania skupiają uwagę nie tylko młodzieży i instytucji związanych z edukacją, ale również przedsiębiorców, liczących na popularyzację zawodów technicznych i dopływ specjalistów w poszukiwanych zawodach.
Prezentacja modelu zwycięskiej pracy.Wierzymy, że podejmowanie takich przedsięwzięć, jak konkurs „Nowatorska Elektryka” przyczyni się w pełni do rozwoju i popularyzacji szkolnictwa zawodowego. Pomoże młodym ludziom odważniej wychodzić naprzeciw wymaganiom zawodowym, a szkołom do podejmowania inicjatywy uczestnictwa w nich.
Z pewnością podejmiemy się w przyszłości organizacji kolejnych edycji konkursu z nadzieją jeszcze większego zaangażowania i sukcesów młodzieży.
Karolina Żak
Koordynator ds. Akademii Chint
Ignacy Szubryt nie jest zwykłym nauczycielem. To pasjonata i wizjoner. To jednocześnie pedagog potrafiący zachęcić młodzież do poszukiwań nowych rozwiązań zmieniających otaczającą nas rzeczywistość. Jako opiekun młodych wynalazców z Zespołu Szkół Mechanicznych w Raciborzu doprowadził do realizacji projektu dzięki któremu możliwe jest odzyskiwanie energii traconej przy otwieraniu i zamykaniu drzwi. Projekt ten zajął pierwsze miejsce w konkursie „Nowatorska elektryka” organizowanym przez Akademię Chint.
– Trudno było zachęcić młodych ludzi do wzięcia udziału w tym konkursie? Przecież musieli oni poświęcić na to swój pozaszkolny czas…
– Tym bardziej, że były to wakacje. Konkurs wystartował jesienią, rozstrzygnięcie pierwszego etapu przypadło na początek pierwszego półrocza a okres realizacji projektu to były już miesiące letnie. Mimo to, nie było problemów z zaangażowaniem młodzieży. Muszę tu podkreślić, że do zespołu wybraliśmy uczniów najzdolniejszych, z dużymi ambicjami i chętnych do podejmowania wyzwań. Akurat w naszej szkole nie brakuje osób chcących rozwijać swój zawodowy warsztat poza ramy programu szkolnego i realizujących swoje własne projekty.
– Co było więc inspiracją do wyboru takiego tematu pracy konkursowej?
– Nowatorska elektryka... Szukaliśmy czegoś, co jest ekologiczne, nowe i jeszcze niezbadane. Było wiele różnych propozycji ale ten z drzwiami wydał się idealny. Elektrownie wiatrowe, wodne, słoneczne już są, a elektrowni „drzwiowej” nie ma. Po analizie doszliśmy do wniosku, że drzwi (zwłaszcza z samozamykaczami, w budynkach użyteczności publicznej, o dużym natężeniu ruchu) są doskonałym źródłem energii odnawialnej. Dlatego przedmiotem naszej pracy było wykorzystywanie energii traconej właśnie na otwieranie i zamykanie drzwi.
– Idea świetna, ale co z realizacją?
– Faktycznie, największą trudność sprawiła nam realizacje tego projektu. My przecież nie jesteśmy konstruktorami z nieograniczonym budżetem. Mieliśmy do dyspozycji grant z fundacji w wysokości 3 tys. zł i 4 miesiące (w tym połowa czasu to wakacje).
Nie było łatwo pozyskać odpowiednie części. Niektóre wykonaliśmy sami, inne kupiliśmy. Dużym ułatwieniem było zakupienie układu scalonego, który właśnie został wprowadzony na rynek przez jedną z amerykańskich fabryk.
– Nie było łatwo, ale prototyp jest. Co dalej z tym, jakże przyszłościowym, projektem?
– Zaczniemy od opomiarowania urządzenia i monitoringu pracy. Najprawdopodobniej zamontujemy je na drzwiach wejściowych do szkoły by móc analizować wyniki w oparciu o rzeczywiste działanie.
Rozmawiała: Małgorzata Dobień
czał, że wśród uczniów szkół technicznych są pasjonaci, którzy zainteresowaniami wybiegają poza szkolny program nauczania. Na temat projektów zgłoszonych do konkursu rozmawiamy z przewodniczącym jury – dr inż. Józef Wiśniewski
- Jak ocenia Pan poziom prac konkursowych?
- Wszystkie zgłoszone prace reprezentowały wysoki poziom. Przy czym należy wyjaśnić, że słowo „wysoki” odnosi się do poziomu nauczania realizowanego w średnich szkołach technicznych. Uczniowie wykonujący prace musieli znacznie zwiększyć poziom swojej wiedzy w stosunku do programu nauczania. Należy także docenić ich wysiłek i poświęcony czas na fizyczną realizację zadania.
- Czy coś w przedstawionych pracach, szczególnie Pana zaintrygowało?
- Zdecydowana większość przedstawionych prac ma charakter pomocy dydaktycznej. Takie prace ilustrują rozwiązania oferowane w wersjach komercyjnych na rynku. Przykładem może być praca „System sterowania oświetleniem dla Inteligentnego budynku” lub prace związane z ilustracją działania elektrowni wiatrowej lub słonecznej. Były też jednak prace z oryginalnym pomysłem, jak nagrodzona „Odzyskiwanie energii przy otwieraniu i zamykaniu drzwi”. Takiego produktu na rynku nie ma, nie daje też może ogromnych oszczędności, ale wzbudziła jednak u członków komisji oceniającej oraz u innych osób oglądających prace spore zainteresowanie właśnie poprzez ciekawy pomysł.
- Jak przebiegały obrady komisji konkursowej? Wybór zwycięzców był jednogłośny czy wiązał się z burzliwymi dyskusjami?
- Prace były oceniane przez pięciu członków Komisji w trzech kategoriach: „Innowacyjność pracy”, „Techniczne wykonanie” oraz „Jakość opisu urządzenia”. Nie było oczywiście pełnej zgodności członków Komisji w ocenie prac w poszczególnych kategoriach, ale była taka zgodność w wyborze trzech nagrodzonych w stosunku do dziesięciu ocenianych prac.
- Jakie, według Pana, są szanse na wdrożenie komercyjne tych pomysłów?
- Szans na wdrożenie komercyjne pomysłów raczej nie widzę. Głównym jednak celem Konkursu było pobudzenie uczniów do zwiększonego, nadprogramowego wysiłku oraz stworzenie możliwości realizacji ich pomysłów. Z pewnością udział w Konkursie dał uczestnikom i organizatorom sporo satysfakcji.
Rozmawiała: Małgorzata Dobień
Pomysłodawca i założyciel Akademii Chint to człowiek, który nie myśli o przeszłości i nie skupia się na teraźniejszości. Jego plany i wizje wykraczają daleko w przód. Dlatego tak ważny jest dla niego rozwój zawodowy młodych ludzi i inwestycja w odkrywanie ich potencjału. Jakub Róziewicz to również biznesmen, który konsekwentnie realizuje wizję rozwoju firmy Chint Poland dowodząc zespołem z pozycji Prezesa Zarządu.
- Skąd pomysł na konkurs „Nowatorska elektryka”?
- Zauważyłem w młodych ludziach zdolność do kreatywnego i otwartego myślenia. Poprzez konkurs chciałem zaangażować ich do aktywnego jego użycia i uświadomić jednocześnie, że potencjał jaki posiadają warto pielęgnować i używać.
- W konkursie wzięło udział 25 szkół. Jak na pierwszą edycję i wysokie wymagania stawiane pracom konkursowym to bardzo dużo. Spodziewał się Pan takiego zainteresowania szkół z całej Polski?
- Miałem taką nadzieje, ale muszę przyznać, że zaskoczył mnie poziom prac zarówno pod względem merytorycznym jak i technicznym wykonaniem.
- Czy to znaczy, że mamy w kraju duży potencjał wśród przyszłych inżynierów- elektryków?
- Tak! Potencjał jaki posiadają Ci młodzi ludzie reprezentuje bardzo wysoki poziom. Z pewnością przyczyni się on do postępu i rozwoju technologicznego w naszym kraju i być może w przyszłości poza jego granicami.
- Jaka jest rola Akademii w tej dziedzinie?
- Akademia stara się pomagać szkołom poprzez przekazywanie niezbędnych narzędzi do nieustannego rozwoju i pielęgnowania tak cennych umiejętności i predyspozycji. Dążymy do zapewnienia niezbędnej bazy dydaktycznej, szkoleniowej i stworzyć wszystkim tym, którzy tego potrzebują możliwości rozwojowych adekwatnych do potrzeb technologicznych.
- Jakie cele stawia sobie Akademia na najbliższy rok?
- Z pewnością podejmiemy przedsięwzięcie organizacji II edycji Konkursu „Nowatorska Elektryka”. Zamierzamy sukcesywnie powiększać grono Członków Akademii, angażować młodzież w aktywne działania i doskonalenie własnych umiejętności zarówno tych teoretycznych, jak i praktycznych.
Rozmawiała: Małgorzata Dobień