Wciąż brak czasu. A czas to pieniądz. Z tego względu instalatorzy poszukują osprzętu, który najłatwiej się montuje. A najłatwiej to znaczy: najszybciej, najbezpieczniej, najpewniej. Szybki montaż bez niespodzianek. Również demontaż. Taka postawa wymusiła proces doskonalenia osprzętu elektrycznego. W okresie ostatniego ćwierćwiecza wprowadzono kilkadziesiąt usprawnień. Z tym, że zwiększająca się konkurencja i kurczący się z powodu kryzysu ekonomicznego rynek, znacznie przyspieszyły wprowadzanie zmian. Tym bardziej, że niektóre z nich dodatkowo są proekologiczne, gdyż do ich wytworzenia potrzeba mnie energii i mniej materiału.

W dziedzinie rozwoju domowego osprzętu elektrycznego można zauważyć dwie tendencje. Główny trend jest skierowany na użytkownika końcowego. Aby go zdobyć projektuje się nowe funkcje, upraszcza obsługę i proponuje wyrafinowaną stylistykę. Elektronizacja oraz nowe technologie produkcji dynamizują ten proces. A nowocześni ludzie poszukują nowoczesnych rozwiązań. Oprócz użytkowników osprzętu jest jeszcze jedna grupa zawodowa bezpośrednio zainteresowana osprzętem: elektrotechnicy, elektrycy i instalatorzy. Dla nich liczy się czas. I bezpieczeństwo. A im większe bezpieczeństwo, tym krótszy czas instalacji. Czas montażu przekłada się na dochody. Im szybciej się pracuje, tym więcej można zarobić. Producenci muszą liczyć się z tą grupą zawodową, gdyż często elektryk jest nabywcą. A jeśli nie, to jego zdanie ma wpływ na decyzję użytkownika. Elektryk chętnie krytykuje, że urządzenia są kiepskie, że łatwo się psują itd. I rzeczywiście, liche gniazda psują się już na etapie montażu. Gdy w puszcze trzeba ułożyć 6 żył o przekroju 2,5 mm², czasem coś się wygina, wyłamuje, a osłona gniazda nie przylega do idealnie wygładzonej ściany. Dlatego fachowcy starają się dobierać taki osprzęt, który jest przyjazny w montażu. Fachowi elektrycy cenią sobie wygodę i bezpieczeństwo montażu oraz wynikające z tego korzyści. Lepiej zaprojektowane urządzenia zmniejszają ryzyko skaleczeń i porażeń prądem. Wygodne sposoby łączenia poszczególnych elementów skracają czas pracy. Odpowiednio wyprofilowane korpusy gniazd i łączników przyspieszają ich montaż na ścianach. A uniwersalne cokoły pozwalają na zakładanie ich w dowolnych miejscach, np. w starych zniszczonych puszkach podtynkowych. W ten sposób również skraca się czas potrzebny do wykonania instalacji. W wyniku modernizacji podniesiony jest komfort i bezpieczeństwo pracy, a użytkownik dostaje trwalszy i lepiej zamontowany osprzęt. A producent zwiększa sprzedaż. Dzięki precyzyjnie ukierunkowanemu rozwojowi zadowoleni są wszyscy.

Budowa modułowa

Starsi elektrycy pamiętają wyłączniki i gniazda stanowiące jeden element. Osłony pełniły równocześnie funkcję dekoracyjną, montażową i izolacyjną. Zaletą takiego rozwiązania była zwartość budowy i niewielkie gabaryty. Zewnętrzna jednolita osłona utrudniała montaż, a widoczne śrubki montażowe szpeciły urządzenia. Rozbicie urządzeń na trzy części: właściwe urządzenia (gniazdo lub łącznik), osłonę części roboczej (w wyłącznikach tę funkcję pełnią klawisze) i ramkę. Z konieczności urządzenia musiały być trwale połączone z cokołami montażowymi. Mniejszy od ramki ażurowy cokół ułatwia dostęp do elementów mocowania oraz pozwala na lepsze układanie przewodów wewnątrz puszki.

Fot. 2. Specjalne zaczepy sprawiają, że klawisz wraz z ramką stanowi jeden element mocowany teleskopowo, dzięki czemu ramka zawsze równo przylega do ściany.

Montaż

Nakładka zabezpieczająca mechanizm na czas malowania, tapetowania, czyszczenia oraz prac wykończeniowych ochroni mechanizmy EFAPEL przed zabrudzeniem.

Cokoły montażowe są elementami służącymi do mocowania osprzętu na podłożu. Początkowo wykonywane z niełamliwych tworzyw sztucznych zostały wyparte przez cokoły stalowe. Wykonane ze stosunkowo grubej, i dzięki temu sztywnej, blachy nie wyginają się w trakcie mocowania. Solidna konstrukcja pozwala na dociśnięcie przewodów wewnątrz puszki i solidne przymocowanie do puszki względem ściany. Współczesne cokoły montażowe zapewniają montaż osprzętu na trzy sposoby. Do tradycyjnych puszek przymocowuje się za pośrednictwem łapek rozprężnych. Do nowszych puszek przytwierdza się je za pomocą wkrętów. Taki sposób jest wygodniejszy i szybszy. A dodatkowo zapewnia szybszy i bardziej precyzyjny montaż. Natomiast tam, gdzie puszka jest zbyt zużyta wielokrotnymi wymianami osprzętu, można użyć kołków montażowych wstawianych na zewnątrz puszki. Przy montażu na wkręty, w które wyposażone są puszki, wielką rolę odgrywa jakość montażu samych puszek w ścianach. Gdy otwory na wkręty nie są ustawione poziomo (względnie pionowo) to ten sposób montażu może okazać się niemożliwy lub znacznie utrudniony. Rozwiązaniem jest wydłużenie (łukowych) otworów montażowych. Dzięki temu, nawet do ukośnie wmurowanej puszki da się poziomo zamocować urządzenie. Wyprofilowane elementy cokołów ułatwiają poziomowanie, gdyż stanowią bazę ułatwiającą przyłożenie poziomicy. W trosce o elektryków modernizujących stare instalacje udoskonalono konstrukcję łapek rozprężnych. Przede wszystkim nie muszą już być przy montażu przytrzymywane gumkami recepturkami. Ostre ząbki, coraz szerszych łapek rozporowych ukryte w odpowiednio wyprofilowanym korpusach gniazd lub łączników, nie ranią rąk ani przewodów. Kolejnym ułatwieniem jest zmiana położenia łapek. Większość producentów umieszcza je poziomo, w wyniku czego bardzo utrudniony jest montaż w puszkach posiadających w tych miejscach zgrubienia z tulejami na wkręty. Ale już pojawił się osprzęt z łapkami ustawionymi ukośnie oraz pionowo, dzięki czemu nie kolidują one z pogrubieniami i przewężeniami puszek. Jest także ratunek dla fachowców wymieniających gniazda w bardzo zniszczonych lub zbyt głęboko osadzonych puszkach. Przedłużki łapek rozprężnych pozwalają na znalezienie solidnego punktu oparcia, głęboko wewnątrz puszki. Wszystkie elementy mocowania i korpusów są pozbawiane wszelkich ostrych krawędzi i zakończeń. Nie grożą zranieniem, ani uszkodzeniem przewodów. A coraz płytsze korpusy zostawiają w puszkach coraz więcej miejsca na przewody. Szczególnie doceniają to elektrycy łączący grupę kilku gniazd znajdujących się koło siebie. Precyzyjne ułożeniu 6 żył o przekroju 2,5 mm² może sprawić wiele kłopotu. Natomiast w przypadku łączenia wielu urządzeń w szeregi pomocne są specjalne wypustki na cokołach. Jeśli jedna wchodzi w drugą, to nie ma obawy, że wielokrotna ramka nie będzie pasować.

Instalacja

Płaski korpus gniazda i zaciski przewodów umieszczone w jednej płaszczyźnie znacznie ułatwiają montaż. Dodatkową zaletą jest ukośne rozmieszczenie łapek rozprężnych i brak bezpośredniego dostępu do części przewodzących.

Także pod względem instalacyjnym wprowadzane są ulepszenia. Zaciski przyłączeniowe coraz częściej umieszczane są w jednym szeregu lub wyłącznie od spodu urządzenia. Takie rozwiązanie ułatwia ułożenie przewodów w puszce. Samo przyłączanie przewodów jest łatwiejsze, gdyż coraz częściej osprzęt jest wyposażany w sprężyste złącza samozaciskowe. Na korpusach znajdują się wytłoczenia podające wzorcową długość końcówki przewodu, z jakiej należy zdjąć izolację. Gołe żyły są wtedy całkowicie osłonięte materiałem izolacyjnym. Z korpusu wystaje wyłącznie przewód z nieuszkodzoną izolacją. Kolejnym ułatwieniem jest zastosowanie odstępów (większych od średnicy żyły wraz z izolacją) między poszczególnymi zaciskami. Większe odstępy przyśpieszają prace łączeniowe. A w przypadku jakiejś pomyłki, wydłużone dźwignie przyspieszają zwalnianie zacisków sprężystych pozwalając na szybkie wyjmowanie nieuszkodzonych żył. Przyłączanie przewodów do gniazd wtyczkowych i zwykłych wyłączników nie powinna stanowić żadnego problemu nawet dla początkujących elektryków. Jednak różne konstrukcje łączników schodowych, krzyżowych, ściemniaczy z wielokrotnym sterowaniem i innych zelektronizowanych urządzeń mogą utrudniać pracę. Dlatego na spodzie łączników rysuje się plany połączeń. Schematycznie przedstawione styki i wyraźne oznakowanie zacisków eliminuje ewentualne błędy montażowe. Presja na szybkość montażu może powodować zmniejszenie ostrożności. Dlatego już nie tylko elementy przewodzące łączników, ale także gniazd wtyczkowych są osłonięte izolacyjnymi osłonami. Niebezpieczeństwo porażenia przy dotknięciu w trakcie montażu lub kontroli jest sprowadzone do minimum. Tym bardziej, że specjalne otworki wykonane w przednich częściach korpusów ułatwiają wsunięcie sond mierników, woltomierzy. Dzięki temu, można bardzo łatwo sprawdzić poprawność połączeń i mieć całkowitą pewność, że żaden z przewodów nie wysunął się z zacisku, ani nie został złamany

Montaż końcowy - zakładanie osłon

Dzięki teleskopowemu montażowi ramek wraz z klawiszami niwelowane są kilkumilimetrowe nierówności ściany.

Gdy wszystkie przewody zostały już przyłączone, a samo gniazdo lub łącznik zamontowany na ścianie wystarczy tylko założyć ramkę i osłonę zewnętrzną wzgl. klawisz. I gotowe. Także te czynności zostały uproszczone dzięki odpowiedniemu profilowaniu ramek, klawiszy i osłon. Aby ramka zawsze dobrze przylegała do ściany maskowała nierówności podłoża wprowadzone teleskopową konstrukcję. Ramka zawsze będzie idealnie przylegać do ściany, nawet, gdy brzeg podtynkowej puszki nieco z niej wystaje. Specjalne profilowanie sprawia, że osłony gniazd i klawisze łączników osadzane na niezbyt precyzyjnie przymocowanych do ścian puszkach, będą dokładnie w środkach otworów ramek. Drobne przesunięcia zostaną zniwelowane, a szczelina między ramką a klawiszem/osłoną będzie z każdej strony ta sama. Kolejnym patentem usprawniającym pracę jest zatrzaskowy montaż klawiszy na ramki. W ten sposób stają się jednym elementem łatwo zakładanym na łącznik.

Dodatkowe zalety

Bezpieczeństwo dzieci zapewniają przesłony torów prądowych.

W niektórych miejscach łączniki oraz gniazda powinny być szczelne. Uniwersalna konstrukcja ramek i osłon pozawala na doszczelnienie ich do IP 44. Nie ma konieczności kupowania specjalnych bryzgoszczelnych urządzeń. Wystarczy założyć dodatkowe uszczelnienia. Podobnie, gdy łączniki powinny mieć podświetlenie. Wystarczy dołożyć lampki podświetlające. Gotowe elementy świetlne można założyć na zamontowany już osprzęt, bez konieczności ponownego demontażu. Podświetlenia są oferowane także do wyłączników świecznikowych, gdzie każdy to prądowy wyposażony jest w osobną lampkę. Także gniazda wtyczkowe można dodatkowo wyposażać w lampki kontrolne sygnalizujące, że gniazdo jest pod napięciem. A jeśli gniazdo służy do zasilani cennego sprzętu elektronicznego można dołożyć moduł ochrony przepięciowej. Osłony, klawisze i ramki są wykonywane zwykle z materiałów antystatycznych. Gładkie powierzchnie sprawiają, że łatwo jest utrzymać czystość i higienę. Ich powierzchnie zewnętrzne są odporne na zarysowania. A same elementy są niełamliwe. Upadek z wysokości 1,5 m na twardą kamienną posadzkę nie powinien powodować żadnych uszkodzeń tych elementów. Wiele małych usprawnień zwiększa komfort pracy i skraca czas instalacji. Większość producentów osprzętu elektrycznego zauważyła, że jest to jeden z ważniejszych kierunków rozwoju klasycznego osprzętu. Oczywiście nie oznacza to, że równie szybko nie następuje ewolucja osprzętu pod względem jego funkcjonalności. W tym zakresie główną rolę odgrywa elektronizacja. Ale to już temat do oddzielnego opracowania.

Andrzej Dubrawski


Fachowy Elektryk poleca

Gdzie zamówić?

Jesteś zainteresowany podobnymi produktami lub usługami?
Kliknij w wybraną wizytówkę, żeby dowiedzieć się więcej.



x